Thursday, October 31, 2013

Wrzosowe przebudzenie / Heather awakening

Zaczynam właśnie nowy etap w życiu, w nowym miejscu, z nowymi wyzwaniami.
Kilka dni temu, obudziłam się i wyjrzałam przez okno. Na zewnątrz wichura przeplatana deszczem, posmutniałam. Mi jesień bardziej kojarzy się z czymś w kolorach złota i czerwieni, a nie pochmurnym i szarym. Pijąc poranną kawę przymknęłam oczy i ukazał mi się widok październikowych, pięknie kwitnących, wrzosowych pól. Z tą myślą, pełna zapału, powędrowałam do mojej nowej pracowni, poszperałam w kuferkach i znalazłam wszystkie materiały potrzebne do stworzenia rzeczy całkowicie dla mnie nowej.
I'm starting a new stage in my life, in a new place, with new challenges.
A few days ago, I woke up and looked out of the window. Outside, storm and rain, I saddened. For me autumn should be gold and red, not cloudy and gray. Drinking morning coffee I closed my eyes and imagined view of beautifully flowering october heather fields. With this in my mind, full of zeal, I went to my new studio, rummaged in boxes and found all the materials needed to create things that are completely new to me.


Pół dnia i kilometr nici nawleczonej koralikami później stwierdziłam że mam dość nowości na ten dzień. Mój zapał pękł jak bańka mydlana. Half a day and floss strung beads kilometers later I decided I have enough novelty for this day. My enthusiasm burst like a soap bubble.


Gdy po obiedzie poszłam nałożyć kolejną warstwę lakieru na chustecznik, który właśnie kończę, sznur koralików uśmiechał się do mnie szepcząc zrób coś ze mną.
Polakierowałam to co trzeba, usiadłam naprzeciwko mojego sznurka i uzbrojona w szydełko zaczęłam dziergać.
When after dinner I went to apply a second coat of varnish on tissue box that I am finishing, beads string smiled at me whispering "do something with me".
I varnished what I had to, sat in front of my string and armed with a crochet hook I started knitting.


No i powstało moje "Wrzosowe przebudzenie" ;) And herby my "Heather awakening" was created ;)