Saturday, December 10, 2016

Świąteczny wianek / Christmas Wreath

Najwyższa pora rozwiesić świąteczne dekoracje, jeszcze tylko dwa tygodnie. Ja zaczęłam od wianka na drzwi..

Sunday, October 9, 2016

Cydr / Cider

W Chmielowej Dolinie minął właśnie bardzo pracowity weekend.
Wszystko zaczęło się od naszego znajomego i jego pytania: "Mam trochę jabłek na zbyciu. Chcecie?" - No pewnie, że chcemy :).
No i dostaliśmy te jabłuszka - coś około 60 kilogramów, w pełni ekologicznych ;)
Co zrobić z taką ilością jabłek? Rozwiązanie znalazło się samo i to bardzo szybko, bo w kuchni już uśmiechał się do nas pusty, pragnący napełnienia fermentor. Nieświadomi wyzwania jakiego się podjęliśmy, pełni zapału, z kompletnym brakiem potrzebnego sprzętu zabraliśmy się do pracy.
Jak zrobić sok z jabłek nie posiadając ani sokowirówki, ani wyciskarki, ani prasy? Trzeba sobie jakoś radzić. Ja zabrałam się za dokładne umycie owoców i pokrojenie ich. Malekser szybko poradził sobie ze starciem ich na pulpę. Moja druga połówka podjęła się ciężkiego zadania i została chwilowo prasą do owoców.
...



I tak upłynęła nam cała sobota. Dokładnie cała, bo robienie cydru zajęło nam ponad 12 godzin. Nie jest on tak klarowny jak bym chciała. Kolor też ma nie za ciekawy, bo zanim wszystko wycisnęliśmy sok pociemniał. Mam za to wielką nadzieję że będzie pyszny, bo soczek taki był.

W niedzielę nie było łatwiej, Drugi fermentor czekał na piwo już jakiś czas. Mieliśmy zrobić warkę w sobotę, ale że dotarły do nas jabłuszka piwo musiało zaczekać.
A piwo nie byle jakie. Święta już tuż tuż ;) więc i piwo świąteczne;), pełne świątecznych aromatów.
...



No i mam teraz w kuchni dwóch nowych domowników, którzy bulgocą sobie wesoło. Ciekawa jestem co wyjdzie z tych "eksperymentów"....


A jeszcze w tak zwanym międzyczasie upiekłam chlebek, też mały mały eksperyment, bo z zupełnie nowego dla mnie przepisu :)...

Sunday, September 4, 2016

Stout

Dawno nic nie pisałam o piwie.
IPA, którą uwarzyliśmy jako pierwszą okazała się naszym małym prywatnym sukcesem. Wygląd i smak przerósł nasze oczekiwania.
...

IPA

Zadowoleni z rezultatów jakie przyniosła pierwsza próba postanowiliśmy rzucić się na głęboką wodę. Zdobyliśmy 30l. garnuszek, nową baterię butelek i zaopatrzyliśmy się w niezbędne surowce i zabraliśmy się do produkcji Stout'a :) ...

Ześrutowany słód jęczmienny - Pale Ale

Jeszcze tylko trochę spraw organizacyjno-taktycznych i można zaczynać....


Pełni obaw postawiliśmy naszego nowego 30l. domownika na szklanej płycie kuchennej i zaczęliśmy napełniać go wodą i słodem. I z zadowoleniem stwierdziliśmy, że kuchenka wytrzymała wagę sytuacji....


Moja mała konkluzja jest taka, że piwo przy warzeniu wymaga tyle samo uwagi i pieczołowitości co robienie chleba. Stałe pilnowanie temperatury, podgrzewanie i schładzanie, dodawanie składników w odpowiednim momencie, mieszanie, przelewanie sprawia, że jest to zajęcie na cały dzień. Wszystko to trzeba dobrze zaplanować....


Po tym etapie czas na filtrację. Powoli i ostrożnie, tak aby "filtr" się nie zapchał przelewamy brzeczkę....



Filtrowanie to powolny i delikatny proces, po którym przychodzi czas na chmiele. Aż wstyd się przyznać (nazwisko powinno do czegoś zobowiązywać), ale zanim zaczęliśmy warzyć w domu piwo nie zdawałam sobie sprawy, że jest, aż tyle gatunków chmielu. Każdy ma inny aromat i inne właściwości....



Po ponownym podgrzaniu całości i dodaniu chmieli, chłodzenie. W domowych warunkach jest to małe wyzwanie, ale do ogarnięcia. Wanna z zimną wodą i parę butelek z lodem dało radę....


Dodanie drożdży i zamontowanie rurki fermentacyjnej było już tylko formalnością.

Od czasu warzenia tego Stout'a w Chmielowej Dolinie powstało jeszcze kila różnych gatunków piw. Jedne smakowały nam bardziej, inne mniej. Na pewno się nie poddamy i jeszcze trochę piwa uwarzymy, za każdym razem ucząc się czegoś nowego :)
...

Wednesday, August 24, 2016

Butelka / Bottle

Czas na nalewki. Ja lubię wiśniówkę. Nalewka jeszcze nie gotowa, ale butelka już tak :)Time to liqueurs. I like cherry liqueur. Liqueur is not yet ready, but bottle is.


Sunday, August 21, 2016

Lato / Summer

W kalendarzu od dawna lato, a za moim oknem wciąż szaro i deszczowo. Na przekór pogodzie powstały promienne i kwieciste pudełeczka..



Tuesday, August 9, 2016

Lawenda / Lavender

Moja druga połówka sprawiła mi przyjemność i przyniosła do domu lawendę, która została inspiracją dla małego domku dla ptaszków.My husband brought me lavender. That inspired me and I mede new birdbox.


Saturday, July 9, 2016

Najlepszego! / All the best!

Niedawno z okazji ślubu powstało pudełko na najwspanialsze i najszczęśliwsze chwile i wspomnienia z nowej, wspólnej drogi życia.

Dla Młodej Pary, jeszcze raz najlepsze życzenia i aby wszystkie Wasze wspólne dni były najcudowniejszym co Was spotka.
Lately, as a wedding gift, I made box for the best and happiest moments and remembrances from new way of life.

For the newlywed couple, once again the best wishes and let the all coming days will bring you all the best.


Sunday, July 3, 2016

Budka dla ptaszków / Birdbox

Sezon truskawkowy powoli się kończy, postanowiłam go na jeszcze troszkę zatrzymać.Strawberry season slowly comes to the end, but I want to keep him for little bit longer.


Saturday, April 23, 2016

Masło klarowane / Clarified butter

Mój mąż mówi mi, że jestem skąpa. Ja powtarzam mu, że po prostu lubię wiedzieć co jem i dlatego większość rzeczy przygotowuję sama w domu. Prawda jak zwykle leży po środku :).
Jedną z łatwiejszych rzeczy, które można zrobić samemu jest masło klarowane. Koszty tego robionego w domu to poniżej 18zł/kg, a tego kupnego to ok. 30zł/kg.

Potrzebujemy:
- rondelek z grubym dnem,
- masło (min 82%tłuszczu mlecznego),
- gaza,
- sitko,
- pojemniczki na gotowe masło klarowane.

Najpierw kroję masło w kostkę i rozpuszczam na wolnym ogniu.
My husband tells me I'm stingy but I repeat him that I just like to know what I eat. That's why most of the things I make at home myslef. The truth is in the middle :).
One of the easiest things which you can do yourself is clarified butter. Homemade clarified butter is almost half price of purchased one.


We will need:
- saucepan with a thick bottom,
- butter (min. 82% milk fat),
- gauze,
- strainer,
- container for prepared clarified butter.

First, I slice butter in cubes and dissolves over a slow fire.



Następnie gotuję je na bardzo wolnym ogniu, aż powstaną trzy warstwy:
- pierwsza to biała pianka,
- druga to złocisty klarowny tłuszcz (nasze masełko :) )
- trzecia to białe kłaczki zbierające się na dnie (białko mleka).
Then I cook it over very low heat, until three layers creates:
- the first -  white foam,
- the second - golden clear fat (our butter :))
- the third - white flocks collected on the saucepan bottom (milk protein).


Pianę zdejmuję łyżką a następnie ostrożnie zlewam tłuszcz z nad białych kłaczków do słoiczków przez sitko wyłożone gazą.Foam I remove with the spoon and then I gently pour fat through gauze and strainer in to jars leaving flocks at the saucepan bottom.




Potem wystarczy poczekać, aż gotowe masło klarowane zastygnie i gotowe.
Całość zajęła mi ok. 30 min., ale czas zależy od ilości masła jakie chcemy klarować. Z 600g masła otrzymałam ok 500g masła klarowanego.
Then we need just wait until clarified butter congeal and work is done.
All takes me about 30 min., but the time depends on the butter amount which we want to clear. With 600g butter I received about 500g clarified butter.

Monday, March 14, 2016

Bułeczki / Rolls

Małżonek zapowiedział na dziś domowe burgery, więc postanowiłam stanąć na wysokości zadania i upiec do nich bułeczki. Po przejrzeniu zawartości spiżarki i sprawdzeniu zapasów mąki, jaj itp., pogrzebałam w necie i znalazłam przepis, który pozwalał na zrobienie bułeczek bez wychodzenia na zakupy ;)
Przepis znajdziecie tutaj, a poniżej moja subiektywna ocena.

Wybrałam ten przepis ponieważ nie wymagał dużej ilości jajek. Bułki zrobiłam z połowy składników i dałam mniej cukru (3/4 tego co powinnam). Do ciasta musiałam dodać nieco więcej mąki, bo było bardzo klejące. Wyrobiło się szybko, było miękkie i elastyczne, a po nocy spędzonej w lodówce ładnie wyrosło.
My husband announced for today’s dinner homemade burgers, so I decided to rise to the occasion and to bake perfect burger rolls. After reviewing contents of the pantry and checking how much flour, eggs, etc. I have, I found a recipe that allowed to make rolls without going shopping;) Recipe can be found here, and below is my subjective evaluation.


I chose this recipe because it doesn’t need a lot of eggs. Rolls I done with half of the ingredients and I gave less sugar (3/4 of what I should). To dough I had to add a little more flour because it was very sticky. I kneaded dough quickly, it was soft and flexible, and after one night in the fridge it nicely grew.


W przepisie jest napisane, że powinno wyjść ok 40 bułek po 85g każda. Ja robiłam z połowy ilości i zamiast 20szt. wyszło mi 9. Nie zmartwiło mnie to zbytnio bo 9 bułek na 2 osoby to aż nadto, ale jak bym robiła imprezę, to bym się zdenerwowała, że mam ich ponad połowę mniej. Jest to nie mały kłopot bo ciasto trzeba przygotować dzień wcześniej.

Przy okazji chciałam wam pokazać mój sposób żeby papier na blasze się nie zwijał, po prostu przypinam go klamerkami :)
Recipe says I should get around 40 rolls, 85g each. I done dough with half of the ingredients, and instead of 20pcs I got 9. It did not upset me too much because 9 rolls for 2 people is more than enough. But if I wanted to make a party I would be irritated I got less than half of them. This is not a small inconvenience because you have to prepare the dough the day before.

By the way. I wanted to show you my way for the paper to not curl on a baking sheet, just clamp it simply with pinning clips :)


Bułeczki upiekły się ślicznie, są wyrośnięte i rumiane. Są smaczne bardzo smaczne. Nie czuć posmaku drożdży, jak dla mnie jeszcze trochę za słodkie, ale to rzecz gustu.
Przepis warty zapisania w moim podręcznym "Zeszycie kucharskim", na pewno jeszcze nie raz go wykorzystam.
The rolls did bake perfectly, are well-risen and browned. They are very tasty, I can't feel taste of yeast, but are little bit too sweet, but it's a matter of taste. The recipe is worth writing down in my "Cooking notebook". For sure I will make it more than once.


A oto dzieło mojego męża :) And here it is - the work of my husband :)


Saturday, March 12, 2016

Ptaszki / Birds

Takie do mnie przyleciały i ćwierkają, że wiosna idzie ;)Birds flew to me and tweet, that spring is coming ;)

Monday, February 8, 2016

Pierwsze rozlanie / First bottling

Pierwsze rozlewanie... Nawet nie wiedziałam, że tyle trzeba przygotować zanim nadejdzie ten moment.
Zebranie 50 butelek z brązowego szkła, które byłyby w miarę czyste, okazało się nie tak prostą sprawą jak się nam to na początku wydawało. A jak się już udało to potem było mycie, pucowanie, szorowanie, odkażanie, a wszystko po to aby nasze piwo przetrwało jak najdłużej i nie nabrało niepożądanych smaków i zapachów.
...


Trochę czau to zajęło, ale się udało. Wszystkie czyściutkie aż lśnią :)...


Jeszcze tylko trochę cukru coby bąbelki były......


I zalewamy :)...


Teraz w pracowni stoi sobie cichutko dwadzieścia-kilka litrów piwa i dojrzewa.
Pozostaje tylko wykazać się odrobiną cierpliwości i czekać, co jakiś czas otwierając buteleczkę, degustując i robiąc notatki rozpoznawcze ;)
...



Ach i jeszcze konkurs. Ponieważ najwyższa pora drukować naklejki, a tylko jedna osoba  zaproponowała nazwę, za to w dwóch wariantach, butelka degustacyjna pojedzie właśnie do niej....

Monday, February 1, 2016

Klejenie "na żelazko" / Bonding "by ironing"

Klejenie "na żelazko", to chyba najłatwiejsza, najszybsza metoda przyklejenia serwetek jaka może być. ;)
Jej niewątpliwą zaletą jest to, że możemy przykleić całą serwetkę bez zmarszczek nie bojąc się, że zrobimy w niej dziurę.

Będą nam potrzebne:
- dowolny przedmiot z powierzchnią przygotowaną do naklejenia serwetki
- serwetka
- klej do decoupage
- pędzelek
- papier do pieczenia
- żelazko
Bonding "by ironing" is probably the easiest and quickest method to glue napkins that can be. ;) Its big advantage is that we can bond the entire napkin without wrinkles, without being afraid of making hole in it.


We'll need:
- something with a surface prepared for bonding napkins
- napkin
- glue for decoupage
- brush
- baking paper
- iron


Zaczynamy od posmarowania powierzchni, na której chcemy nakleić motyw dość grubą warstwą kleju. Czekamy, aż trochę podeschnie (jeśli klej będzie zbyt mokry wszystko się pomarszczy). We begin by smearing the surface at which you want to bond the motive with fairly thick layer of glue. We wait until it dry a bit (if the glue is too wet whole napkin will wrinkle).


Przykładamy nasz motyw, a na wierzch kładziemy papier do pieczenia. We put our napkin, and cover it with baking paper.


Żelazko ustawiamy na trochę mniej niż dwie kropki i prasujemy ok 5 minut :). Można co jakiś czas zajrzeć pod papier i sprawdzić czy serwetka jest równo przyklejona na całej powierzchni.
UWAGA! Jeśli macie żelazko na parę to wyłączcie parowanie, ja dla pewności wylewam jeszcze wodę.
Iron we set to a little less than two dots and we iron about 5 minutes :). You can from time to time look under the paper and check if the napkin is evenly glued over the surface.
ATTENTION! If you have steam iron, you must first turn off vaporization, I pour out water to be sure.


Ostatnią czynnością jaką trzeba wykonać, jest posmarowanie całości ponownie klejem.
I gotowe, pięknie i równo przyklejona serwetka.
Ouer last step is to smear the whole surface with glue. And here it is, beautifully and evenly glued napkin.


Jeszcze tylko jedna przestroga, zanim przykleicie wasz motyw, pięć razy sprawdźcie czy jest on w dobrym kierunku. Ja tego nie zrobiłam i na zdjęciu powyżej moja serwetka jest naklejona na pudełko do góry nogami :(. I o ile naklejenie jej zajęło mi jakieś pół godzinki razem ze schnięciem kleju i robieniem zdjęć, to zdarcie jej z pudełka trwało prawie dwie godziny + pół godziny ponowne naklejenie :( Just one warning before you start bonding your motive, five times check whether it is in the right direction. I have not done it, and the picture on my napkin is glued to the box upside down :(. Bonding took me about half an hour along with drying glue and making pictures, then cleaning it out from the box took almost two hours + half hour re-sticking :(